Środa, 23 sierpnia 2017 roku;
  • :
  • :
Search

Remonty, remonciki

Jakie są sosnowieckie drogi, każdy widzi. Dziury to chyba nasz znak rozpoznawczy na skalę…przynajmniej „ogólnowojewódzką”. I nagle, zupełnie niespodziewanie sosnowiczanie zostają wyrwani ze swej szaro-kolorowej rzeczywistości… Coś niepokojącego zaczyna się dziać. Małe trzęsienie ziemi.

Aż trudno zliczyć remonty odbywające się aktualnie w naszym kochanym Sosnowcu. Hmm, to znaczy może, nie tyle trudno policzyć, co trudno się w tym wszystkim połapać…. Gdzie? Co? Kiedy się zaczyna? Jak długo potrwa i jakie będą utrudnienia?

Najlepszym rozwiązaniem byłyby chyba jakieś kursy, a najlepiej kierunek studiów: „Remontologia Sosnowca”. Każdy mógłby przyswoić wiedzę na takich przedmiotach jak: „nowości i zmiany drogowe”, „jak poruszać się komunikacją miejską bez miliona przesiadek” itp. Dla najbardziej wytrwałych – stypendium prezydenta miasta.

Stop! Żeby była jasność, nie chcę (…a może trochę jednak tak) narzekać jak stereotypowy Polak: „Są remonty – źle, nie ma remontów jeszcze gorzej”. Niby fajnie, bo miasto się zmienia, rozwija się, będziemy mogli jeździć bezpieczniej, korzystamy z dofinansowań, czyli jest super – wszystko na dobrej DRODZE!

Tylko jedna rzecz trapi mnie każdego dnia… CZEMU WSZYSTKO NARAZ??

Mieszkańcy niektórych dzielnic powinni chyba przerzucić się na komunikację „powietrzną”. To byłoby coś! Na całym świecie mówiliby o Sosnowcu. Niestety tak dobrze nie jest. I na przykład z takiej Dańdówki czy Niwki niczym nie polecimy, tylko trzeba grzecznie pojechać tym, co jeszcze zostało. Może warto jednak poszukać jakiś pozytywnych aspektów tej sytuacji?

Remonty są i jeszcze trochę potrwają. Pozostaje nam więc uzbroić się w cierpliwość. Z nadzieją oczekiwać zakończenia inwestycji w wyznaczonych terminach. Nagrodą dla nas wszystkich będzie piękne miasto, o możliwie najlepszej jakości dróg, korki będą tylko wspomnieniem, a jazda po Sosnowcu marzeń spełnieniem.




Akceptuję
x