Niedziela, 24 marca 2019 roku;
  • :
  • :
Search

Protest i zamieszki pod Komendą Miejską Policji

17 marca około godziny 20.00 przed budynkiem Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu odbył się protest związany ze śmiercią 23-letniego Radka.

Kilka minut przed godziną 20.00 tłum ludzi zebrał się pod wejściem do CH Plaza, skąd zgromadzeni udali się pod budynek Komendy Miejskiej Policji. Protestujący zablokowali ulicę i przejazd tramwajowy. Niestety protest nie miał wiele wspólnego z uczczeniem pamięci zmarłego i okazaniem szacunku jego rodzinie. Stał się raczej demonstracją sprzeciwu wobec policjantów, w kierunku których początkowo padały jedynie obelgi. Po pewnym czasie w ruch poszły również butelki, kamienie oraz petardy hukowe. Policja była przygotowana na taki rozwój sytuacji i do akcji ruszyły pododdziały prewencji.

Po zakończeniu protestu stwierdzono szkody w postaci wybitych szyb w budynku komendy, uszkodzenia elewacji i radiowozu. W związku z zamieszkami zatrzymano 13 osób, a 3 policjantów odniosło drobne obrażenia.

Radek zmarł w poniedziałek w szpitalu św. Barbary, gdzie przebywał od czwartku. Wtedy właśnie najprawdopodobniej zatruł się środkami odurzającymi, a wezwany zespół pogotowia ratunkowego ze względu na jego agresywne zachowanie potrzebował wsparcia policji. Z informacji opublikowanej przez sosnowiecką policję wynika, że mężczyzna został obezwładniony i przewieziony na izbę wytrzeźwień, gdzie jego stan się pogorszył. Radkowi udzielono pierwszej pomocy i wezwano zespół ratowniczy, który zawiózł go do szpitala. Rodzice Radka nie wierzą w tę wersję wydarzeń i twierdzą, że to policjanci są winni śmierci ich syna.

Poszkodowany trafił do nas w skrajnie ciężkim stanie, był to stan śmierci mózgu. W świetle prawa nie trafił do nas pacjent, tylko zwłoki. Podjęliśmy intensywne działania medyczne, niestety nie doprowadziły one do powrotu świadomości – powiedział TVN Dariusz Kozub, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Wojewódzkiego w Sosnowcu.

Z badań toksykologicznych wynika, że mężczyzna zatruł się substancjami używanymi m.in. do produkcji leków uspokajających. Na jego ciele nie zauważono śladów pobicia, jedynie powierzchowne otarcia skóry.

Śledztwo zostało wszczęte w poniedziałek w oparciu o zawiadomienie rodziny zmarłego mężczyzny. Wskazuje ono na niedopilnowanie obowiązków przez policjantów i za późne przewiezienie mężczyzny do szpitala – poinformowała TVN Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratory Okręgowej w Katowicach.

Szkoda, że Sosnowiec potrafi ściągnąć na siebie uwagę całej Polski jedynie tragedią. A przecież mamy się czym pochwalić.




Akceptuję
x